Listopad 12, 2016
Hej:) Za oknem pogoda zdecydowanie jesienna. Szaro, deszczowo i zimno. Chyba nie ma co liczyć na złotą polską jesień, a jedynym rozwiązaniem będzie przygotowanie zimowych kurtek, czapek szalików i rękawiczek o ciepłych butach nie zapominając. Coraz niższa temperatura nie sprzyja spacerom, dlatego warto umilić sobie czas spędzony w domu w inny sposób.
U mnie najlepiej sprawdza się mieszkanie wypełnione palonym, ulubionym zapachem. Jest ich ogromna ilość na rynku. Każdy znajdzie coś dla siebie od słodkich przypominających dzieciństwo po takie, po które sięgamy bliżej świąt Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Ogrom sklepów stacjonarnych, wysp w centrach handlowych, a także sklepów internetowych czy aukcji przyczynia się do coraz większego niezdecydowania nad zapachem, który ma to coś i chcemy być w jego posiadaniu.
Decydując się na przygodę z woskiem najlepiej byłoby zasięgnąć kilku informacji, które pomogą nam w ich użyciu i wyborze. Posiadanie kominka to połowa sukcesu, ale druga połowa jest znacznie trudniejsza. Dla mnie jest to kilka małych, ale ciężkich kroków, które w efekcie końcowym dostarczają ogrom radości. Za pierwszy uważam sprecyzowanie nut zapachowych, jakie nas interesują. Łatwiej będzie znaleźć ten zapach, który obdarzymy zaufaniem i wpuścimy go do swojego mieszkania na znacznie dłużej niż jedno odpalenie. Drugim krokiem po odnalezieniu odpowiedniego zapachu jest odnalezienie wśród wielu ofert tej, która najkorzystniejsza. Polecam Wam porównanie cen i wybranie tej właściwej. Ostatnimi pozostaje zakup wosku, samplera czy też świecy. W przypadku wosku umieszczamy go w misie kominka, odpalamy podgrzewacz i cieszymy się z unoszącego się zapachu.
Byłam szczęśliwą posiadaczką wosków Yankee Candle, z których byłam zadowolona mniej lub bardziej w zależności od zapachu. Najbardziej lubię zapachy świeże, słodkie, tajemnicze, męskie, z nutą kwaśnych owoców i kojarzące się z poszczególnymi sytuacjami z mojego życia. Tak już mam. Rzadko zwracam uwagę na nazwę. Czasami mówi ona zupełnie coś innego niż zapach. Jak co roku, Yaknee Candle produkuje nową linię zapachów utożsamiając je z daną porą roku czy okazją. Tym razem jest identyczne. Ewidentnie postawili na zapachy kojarzące się z domowym ciepłem, słodkością oraz nuty przypominające nam o zimnie za oknem i świętach, które zbliżają się małymi kroczkami. Dzięki uprzejmości www.e-candlelove.pl  mam okazję testować zapachy najnowszej linii Yankee Candle Q4 Hollyday Party.
dsc_8563
W skład nowej linii wchodzą cztery zapachy:  Macaron Treats, Festive Cocktail, Star Anise & Orange,  All Is Bright. Zapachy jak dla mnie nie są do siebie podobne. Każdy z nich ma w sobie coś innego co kusi do jego nabycia niż poprzednik. Każdy wyjątkowy. Przyjrzyjmy się im bliżej, by odnaleźć coś ,,to coś”.
Macaron Treats Zapach zdecydowanie utożsamiony z nazwą. Paryski przysmak. Dla łasuchów
i smakoszy słodyczy nawet tych na diecie. Piękne zestawienie malutkich ciasteczek i połączenia kremu waniliowo -migdałowego. Przypomina mi zapach wyjmowanego ciasta z piekarnika, ciepłego, słodkiego z dodatkiem ogromnej niecierpliwości, kiedy będzie zimne i gotowe do spożycia. Nuty cukru, wanilii i migdałów wchodzących w skład paryskich makaroników zdecydowanie wyczuwalny. Pierwszy mój sampler w mojej kolekcji i mam nadzieję, że przekonam się do takiej formy. Sampler dostępny w zaskakującej cenie 9,35 zł. Znajdziecie go w sklepie e-candlelove.pl
dsc_8570
Festive Coctail Zapach słodki, kojarzący się z ciepłym grzańcem z wina z dodatkiem soku malinowego albo zapachem gorącej herbaty z dodatkiem żurawiny, cytrusów, wanilii i czerwonej porzeczki. Zdecydowanie wyczuwalne zapachy cytrusowe, ale nie nachalne. Uzupełnieniem zapachu są gałązki sosny obok znajdujące się w pobliżu. Dla mnie będzie idealny przy pierwszych opadach śniegu z kubkiem gorącej herbaty i kapciach na stopach. Wosk dostępny w mega promocji, jak na nową kolekcję 7,65 zł. Dostępne w sklepie e-candlelove.pl
dsc_8575
Star Anise & Orange Zapach bardzo specyficzny. Nie każdemu będzie odpowiadał. Dla zwolenników soczystych pomarańcz i mandarynek, intensywnych goździków i anyżu, piżma sandałowego i wanilii. Zdecydowanie dla osób, które preferują korzenne zapachy. Nie są to moje ulubione, ale na pewno wosk znajdzie swój odpowiedni czas na użycie. Wszak gusta się z zmieniają, także warto mieć w swojej kolekcji coś, co się nam nie podoba na obecną chwilę, bo przy zmianie upodobań będzie jak znalazł. W sklepie e-candlelove.pl znajdziecie w cenie 7,65 zł.
dsc_8579
Ostatni z kolekcji Yankee Candle Q4 jest All Is Bright. Szczerze wyrażając swoją opinię mogę zdecydowanie stwierdzić, że przepadłam. Zapach kojarzący się z nastrojową muzyką, otulającym zapachem i romantyczną atmosferą. Delikatny zapach gorzkiego grejpfruta, słodkiej pomarańczy, kwaśnej porzeczki i piżma, które nie drażni naszego nosa. Zapach idealny na romantyczny wieczór przy świecach i pysznej kolacji. Sprawdzi się również do panującej za oknem jesiennej aury za oknem, koca i dobrej książki. Zarówno woski, samplety jak i świece All Is Bright dostępne są w sklepie e-candlelove.pl
Na stronie sklepu Candle Love znajduje się nie tylko woski, samplry, pilary i różnej wielkości świece marki Yankee Candle, ale również akcesoria , pałeczki i kulki zapachowe, a także zapachy samochodowe. Zapach Pink Sands osobiście kojarzy mi się z zapacchem lata, radością wolnego czasu, wakacjami i wyjazdem nad ciepłe morze w czasie urlpu. Idealny do kobiecego samochodu, ale męskiego również kiedy kobieta jest częstym pasażerem:) Zapach Pink Sands znajdziecie w sklepie Candle Love.
dsc_8596
Niespodzianką dla Was jest fakt, iż z okazji otwarcia sklepu internetowego Candle Love do końca miesiąca jest -15% na cały asortyment sklepu. Jest to bardzo atrakcyjna promocja, mimo tego, że ceny regularne nie są również wygórowane. Korzystajcie do końca miesiąca bo na prawdę warto. Ze swojej strony mogę zapewnić Was o przemiłej obsłudze i kontakcie z klientem ze strony sprzedawcy. Przesyłki dostarczane są błyskawicznie, zabezpieczone w odpowiedni sposób, żeby naszym wybrańcom nie stała się krzywda. Gorąco polecam!
Wszelkie opinie dotyczące zapachów, cen czy opinii sklepu są moje. Nie są narzucane przez producenta czy dystrybutora.
Wszystkie zdjęcia są moją własnością. Zakaz kopiowania.
Jeżeli po długiej lekturze i wraz z kończącą się herbatą dotarłaś/eś do końca tego wpisu to pozostaw coś po sobie i daj znać czy informacje zawarte na blogu są dla Ciebie przydatne.