23 stycznia, 2017

Słodycz Yankee Candle White Chocolate Apple.

Nie lubię kiedy mam tyle samo błota w mieszkaniu co na dworze, ale już nie długo upragniona wiosna.

Kwitnące drzewa i wszystko obudzone do życia. Ostatni czas był dla mnie intensywny. Praca, dom i jakoś doba jest za krótka, żeby porządnie się wyspać, ale może kolejny weekend mi pozwoli na istne lenistwo.  

Jak wiecie mój świecoholizm jest w stadium tak zaawansowanym, że ,,robi się” specjalne miejsce na moje skarby. Wymaga to sporo pracy i czasu, z którym raz jest lepiej raz gorzej, ale organizujemy się jak możemy. Efektami z pewnością się pochwale mam na dzieję, że już nie długo. Za oknem istne błoto. Mokro, ale w miare ciepło.

Ja jako człowiek mega ciepłolubny ostatnimi czasy dogrzewam się słodkościami dzięki online shop Candlelove.pl Świece o intensywnych słodkich zapachach przypadły mi do gustu, co jakis czas temu było nie do pomyślenia, że lukrowy zapach będzie moim ulubionym. Do mojej kolekcji ostatnio dołączył nowy osobnik. Słodki, intensywny, dający czadu na całe mieszkanie.        

Mowa tu o Yankee Candle oczywiście, które leje miód na moje serce dzięki White Chocolate Apple. Zapach świecy idealnie oddaje nazwa. Pieczone kawałki jabłek, nabite na wykałaczki, a obok fontanna z białej czekolady, której zapach roznosi się po okolicy przyciągając znajomych i tych nie znajomych też. Zapach bardzo intensywny. W moim mieszkaniu zagościł w ciągu godziny w każdy zakamarek
i pozostał w nim na dłuższą chwilę.        

Jeżeli lubicie zapachy intensywne, z mocą to polecam w 100%. Idealnie nadają się na duże powierzchnie, przez co zapach robi się delikatniejszy. Zapach Yankee Candle White Chocolate Apple dostępny jest w sklepie internetowym Candlelove.pl, którego asortyment doprowadza mnie
o bezsenność. Wszystkie produkty krzyczą: ,,weź mnie, weź mnie!”, ale jednak mój rozsądek puka się w czoło mówiąc ,,Ty zwariowałaś, wariatko-furiatko”. Ciekawa jestem jakie są Wasze ulubione zapachy..

  Wszystkie opinie umieszczone na blogu i zdjęcia są moją własnością.   AUTOR: Agnieszka Wójtowicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.